OBSERWATORZY

poniedziałek, 13 listopada 2017

Po przerwie

Chyba taka przerwa zdarzyła mi się po raz pierwszy. Trochę się więc usprawiedliwię. Najpierw jednak podziękuję za troskę wyrażoną w komentarzach i mailach. Dziękuję moje kochane.Główny powód to ogrom pracy, ale takiej wciąż jednakowej jak np bombki i zdjęć na początku było za mało do pokazania. Zdjęcia zresztą zrobione bardzo szwankującym aparatem fotograficznym. W dodatku klawiatura w laptopie też nie całkiem w porządku bo mam kłopot z polskimi znakami i żadne znane sposoby nie pomagają. Być może skończy się tym ze laptop wyląduje w naprawie, bo na razie "kopiuj" "wklej". W dodatku w domu mam mały remont. Od wspaniałej osoby dostałam w prezencie zmywarkę i aby ją zacząć użytkować trzeba poprzestawiać szafki, zamontować mniejszy zlew i zmienić blaty. Moi panowie mogą coś działać tylko po pracy czyli wieczorami a dostać szybko fachowca od hydrauliki to prawdziwy horror. W pokoju gdzie mieszkała Brysia  tez malowanie i urządzanie na nowo, bo Brysia wzięła ze sobą meble które jej kupiliśmy. Teraz będzie tam pokój gościnny.
Czasu na wszystko brakuje. Energii mi wciąż mam dużo i  pewnie mogłabym się nią jeszcze podzielić, ale siły niestety już nie te i nie wszystko da się  zrobić w tempie jakbym chciała  i jak było chociażby kilka lat temu. Remont  rozciągnął się w czasie, ale pocieszam się, że gdy po nim sprzątnę to będę miała kuchnię przygotowaną już do świąt.  To tyle gadania a właściwie pisania. Czas  na pokazanie zdjęć tego co wykonałam podczas mojej nieobecności. Nie wszystko zdążyłam sfotografować, wiec na bieżąco będzie, mam nadzieję już za tydzień.
Na początek moje aniołki. Każdy oczywiście inny.
Bombki w trzech rozmiarach
Bombki w dwóch rozmiarach.
Białe małe serweteczki około 13 cm średnicy. Będą  służyć do  ozdobienia słoiczków. Wzór wymyśliłam sama.
Małe beżowe serweteczki tego samego rozmiaru. Wzór podejrzany na pinterteście ale przerobiony z ośmioelementowego na sześcioelementowy
Teraz dla kogoś bardzo sympatycznego karteczka i frywolitkowy naszyjnik na urodziny.
 I na koniec o wymiance para kulinarnej u hubki38. Dawno nie brałam udziału w wymiance. Kiedyś najfajniejsze wymianki były u maranciaków . Potem na blogach trochę się do nich zniechęciłam ale tym razem temat mnie skusił. Bardzo dziękuję organizatorce za pomysł i organizację.  Moją parą wymiankową  była Viola . Pochwalę  się teraz jakie cuda dostałam.
Najpierw wszystko razem
I niektóre prezenty pojedynczo.
Wspaniały przepiśnik.
Słoik z herbatkami.
Maliny w ślicznie ozdobionym słoiczku
Misternie wyhaftowany obrazek
Wspaniale pachnące mydełka.
I haftowana karteczka

Był jeszcze śliczny kubek, przydasie, kawki, czekolada i nalewka z aronii. Violu bardzo jeszcze raz dziękuję i mam nadzieję, ze też jesteś zadowolona z tej wymianki.
A ja wysłałam to
Viola chciała mojego anioła, więc żeby spełniał wymogi wymianki  to w łapki włożyłam mu kubek.
Miała być tez dynia.
Za 22222 komentarz, który zamieściła Viola dołożyłam naszyjnik frywolitkowy w jej ulubionym kolorze
Jeszcze karteczka w temacie kuchennym
W butelce był likier z nutelli a  w słoiczku czarne jagody
Uff ale tasiemiec z tego posta się zrobił, ale to właściwie po przerwie było do przewidzenia.
Bardzo dziękuję za odwiedziny na blogu i komentarze a jednocześnie żegnam kolejne dwie osoby obserwujące.
Na koniec jeszcze o dwóch sprawach.  Ciągle dostaję prośby o schematy moich prac.  Już wcześniej pisałam, że nie będę na takie maila  odpowiadała ale chciałam być grzeczna i raczej nie zostawiałam maili bez odpowiedzi. Teraz jednak naprawdę przepraszam ale brakuje mi na to czasu.
I druga sprawa, czyli świąteczne zamówienia. Już jest ich sporo i będę przyjmowała je tylko do początku grudnia. Realizuję je na bieżąco i z późniejszymi zamówieniami mogę po prostu nie zdążyć. Trzeba w dodatku brać pod uwagę pracę poczty. Już teraz połowa przesyłek ma opóźnienie więc aż strach pomyśleć co będzie przed świętami.
Pozdrawiam serdecznie życząc udanego tygodnia i do napisania mam nadzieje za tydzień. 

poniedziałek, 23 października 2017

Nadal szydełkowe ozdoby świąteczne

W najbliższym czasie to właśnie ozdób świątecznych wykonywanych na szydełku będzie najwięcej. Lista zamówień wydłuża się i wszystko wskazuje na to, że aby zdążyć z wykonaniem wszystkich, to przyjmować  je będę tylko do początku grudnia. Dzisiaj na początek na zdjęciach grzybki a właściwie muchomorki w kolorach czerwonym i złotym.
Bombki tez oczywiście nadal robię.
Oprócz ozdób świątecznych z potrzeby chwili powstała kartka na rocznicę ślubu. 
Niestety mój aparat fotograficzny robi coraz gorsze zdjęcia, a tych przy sztucznym świetle nie ogarnia wcale. Najbardziej to widać gdy próbowałam sfotografować broszkę. Kamea z masy perłowej ubrana w czarne koraliki.
Zrobiłam też na zamówienie trzy niewielkie broszki szydełkowe.
I to tyle zdjęć dzisiaj.
Moich obserwatorów ostatnio ciągle ubywa. Żegnam więc i dziękuję, ze przez jakiś czas do mnie zaglądaliście. Wszystkim dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Z serca wszystkim dziękuję za życzenia z okazji naszej rocznicy ślubu.Komentarz nr 22222 zamieściła  na moim blogu Viola. Violu Twój adres oczywiście mam. Jesteś moją parą w Wymiance parakulinarnej u hubki38, więc dorzucę coś dodatkowo do prezentu wymiankowego, który wyślę już niedługo .  
Czarna dama  bombki rzeczywiście usztywniam cukrem na baloniku
Sylwia balon zanim włożę do bombki wcześniej namoczonej w lukrze to kilka razy nadmuchuję aby trochę  się rozciągnął. Wtedy łatwiej dmuchać w bombce. Najlepiej się dmucha te które już wcześniej były wykorzystane do tego samego celu, bo baloników używam wielokrotnie.
Lucyna dobrze policzyłaś
regian  u nas taka rocznica za rok

Czas kończyć pisanie. Za oknem brzydko, jesiennie więc mgliście, mokro i wietrzne. Niech ten zaczynający się tydzień mimo wszystko będzie dla Was udany. Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 16 października 2017

Bombki szydełkowe

To wykonywanie właśnie bombek na szydełku zajęło mi w minionym tygodniu najwięcej czasu. Cieszyło mnie to zamówienie, bo chociaż nudne, bo dużo tych samych przedmiotów do zrobienia, to rzadko zamawia u mnie ktoś miejscowy.  Bombki wykonane z mojej ulubionej Muzy10 z dodatkiem srebrnej niteczki szydełkiem 1,1 sztuk 30. Szkoda, że nie widać jak pięknie błyszczą
I jeszcze jedno zamówienie szydełkowe czyli bieżnik w kolorze szarym. Nakombinowałam się przy nim sporo, bo kto robi na szydełku to wie jak trudno trafić w określony rozmiar, a tu jeszcze kształt bieżnika nietypowy. Sama częściowo więc wymyślałam i modernizowałam bardzo niewyraźny schemat znaleziony na pinterescie.  Kordonek tym razem Maximum w kolorze jasnoszarym. Rozmiar  bieżnika w przybliżeniu 90x60cm a szydełko znowu 1,1
Trochę więcej czasu  oprócz robótek w tym tygodniu zajęła mi  kuchnia. Wczoraj obchodziliśmy z mężem kolejną rocznicę ślubu. Oj dużo tych wspólnych lat już było. Nie była to żadna okrągła rocznica, ale w naszej rodzinie przyzwyczaiłam wszystkich, ze świętujemy wszystkie rodzinne okazje, a więc imieniny, urodziny, rocznice. Warto w gronie najbliższych zatrzymać się na chwilę, usiąść przy stole  i np powspominać, powiedzieć sobie dobre słowo, na które nie zawsze w zabieganiu, pośpiechu codziennych zajęć jest czas. Upiekłam na ta okazję mały torcik. Biszkopt czekoladowy, krem kawowo-orzechowy a poncz mocno rumowy.
Bardzo wszystkim dziękuję za odwiedziny i komentarze. Już jestem ciekawa kto będzie autorem komentarza o numerze 22222 i do kogo w związku z tym poleci upominek. 
Krótszy ten post niż normalnie ale i tak czasami musi być. Chyba za tydzień będzie bardziej różnorodnie. Zyczę wszystkim udanego tygodnia i mam nadzieję, że prognoza się sprawdzi i będzie pięknie i ciepło, po prostu złota jesień. A ja liczę jeszcze na to, że w końcu będzie mniej wiało.Na razie świat jest biały od mgły i nic nie widać za oknem. Do napisania:)